piątek, 24 lutego 2012

021 I can't see your body moveing

Poprawia mi humor... na chwilę.

Bo to tak jakby bolały mnie tamte godziny, które zapisały się w pamięci niczym sny, o których chcę opowiedzieć dokładnie, a jednak najistotniejszych szczegółów nie potrafię sobie przypomnieć. W myślach przewijają się pojedyncze zdania, zupełnie wyrwane z kontekstu, kiedy chciałabym wiedzieć wszystko. Może wtedy, poplątane sformułowania nabrałyby sensu? Nasza bezsilność przeraża mnie najbardziej, to przez nią właśnie leją się łzy. Jednak łzy nigdy nie oddawały gestu podniesienia rąk do góry, poddania się. Bywają błędnie odczytywane, a to tylko chwilowy brak pomysłu na dalsze kroki, chwilowa bezradność...

 Zastanawiam się, ile problemów przyniesie nam nowy kolega z klasy? Czekam na Medżi. Pora z tym skończyć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz