Dobra robota Maćka, którego dzieło wstawiam tutaj bądź co bądź NIELEGALNIE ♥ ale jest genialne!
Tak bardzo chciałabym udowodnić, że to nie jest tak jak wygląda, że każdy ma swoje drugie oblicze, które widać, na pierwszy rzut oka, bądź dopiero po bliższym poznaniu. Czasami jest tak łatwo czytać pomiędzy wierszami, a nie jesteśmy nawet w stanie zorientować się, jak drugi człowiek może prześwietlić nas na wylot. Jestem naiwna. Hm... zdecydowanie JESTEM NAIWNA. Gubię się w słowach, nie wiem co kiedy powiedzieć, nie jestem w stanie przewidzieć reakcji drugiej osoby na moją opinię. Teraz muszę udawać, że mnie to nie boli, muszę udawać, że się nie rozczarowałam aż tak bardzo. 'Powinnam była sądzić według czynów, a nie słów'. No nic, dostałam tylko nauczkę na przyszłość. Muszę trzymać się swojej pewności siebie w tej sprawie i wtedy osiągnę to, co zamierzam.WEEKEND, oczywiście, musi się skończyć, ale jeszcze tylko 5 dni i będzie następny ♥ Piątkowy Mały Książę całkiem dał rade, potem pokrzyczeliśmy sobie a siebie pod szkołą, aby stwierdzić na końcu, że i tak nic się nie wyjaśniło. Obhasane Gemini z Natkiem i Marsem, oraz strażackie makkao. Myślałam, że będzie to piątek nudny jak cholera, ale na podsumowanie tego dnia wpłynęła wiadomość od Franka na nocny SPACER z ekipą baranów ♥ Nie osiągnęłyśmy wówczas zamierzonego celu z Martynką, ale przecież był dzień następny. Wówczas po przesiedzeniu niemal całej soboty w domku, spotkałyśmy się w ten andrzejkowy wieczór i poszłyśmy do... GEMINI! Tak siedziałyśmy wtedy w Gemini, szał na maksa -.- Pojechane jednak autobusem na miasto, gdzie nadszedł czas rozłąki i powędrowałam do najwspanialszych strażaków na świecie, aby jak co sobotę, marznąć na mieście, podczas szukania czegoś, gdzie można usiąść w spokoju i napić się SOCZKU ♥ coś sprawiło że nudny sobotni wieczór, stał się mega wkurwionym sobotnim wieczorem, aczkolwiek historię tego zdania zachowam dla siebie ♥ Dziękuję, do widzenia.

;*
OdpowiedzUsuń